środa, 15 sierpnia 2018

Obłoki srebrzyste i malejący sierp Księżyca - czyli wczesnoporanne atrakcje na niebie

Trochę oderwanie od monotonii Marsów i Saturnów ;) . 3 sierpnia przed pójściem spać na jaśniejącym niebie ukazały się bardzo ładne obłoki srebrzyste i to siegające dość wysoko, doskonale widoczne z okna z pokoju. Foto Canon 550D+kit na mini statywie foto postawionym na parapecie przy otwartym oknie.


Innym razem 7 sierpnia nad ranem widoczny był piękny sierp malejącego Księżyca  - foto z Canona z obiektywem Tair 3R - stack z 12 klatek:


wtorek, 14 sierpnia 2018

Kolejna nocka, Saturn i Mars, i kolejne próby RGB

A więc tym razem kolejna nocka 6-7 sierpnia i tym razem wszystko poszło jak trzeba.

Najpierw Saturn - sprzęt  jak zawsze SCT 8" i Firerfly. Na  początek fotka BW bez filtrów - wersja normalna  + drizzle 1,5x





Potem czas na kolor - najpierw wszystkie kanały - odpowiednio z fitrami czerwonym (23A), zielonym (56A) i niebieskim (80A) wersje normalne i drizzle 1,5x



I już finałowa wersja RGB złożona z tych 3 kanałów - jak zawsze wersja zwykła i drizzle 1,5x:




Potem przyszła kolej na Marsa - najpierw wersja zwykła BW + drizzle 1,5x:




I wersja z barlowem 2x bez fitlrów - niestety jakiś paproch z kamery sie wkradł  i powstała widoczna kreska na dole przecinająca czapę polarną.


Ale docelowo na wieczór była wersja RGB - i tutaj podobnie jak 2 dni wcześniej z wersji bez barlowa eksperyment z 2 fitlrami zielonymi (56A i Solar Continuum) i niebieskimi (80A i 38A). Czerwony jak wcześniej 23A. Poniżej wszystkie wersje z każdym z filtrów, znów zielony 56A i ciemnoniebieski 38A wyszły słabo przez rozdwojony obraz.



I podobnie jak wcześniej 4 wersje RGB, wersje w filtrem ciemnobieskim 38A wyszły najgorzej przez te rozdwojenie obrazu. Najlepsza znowu wersja z niebieskim 80A i SC.



I ta wersja ponizej juz sama + drizzle 1,5x i 3x (w powiększonych wersjach już niestety kolory się rozjechały)




poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Kolejny Mars i nieudana próba RGB

Kolejna nocka(4-5 sierpnia) nie była zbyt udana, bo miało być RGB Marsa z barlowem 2x, ale niestety źle wyliczyłem czas, zacząłem za późno i nie zdążyłem nagrać wszystkich kanałów. Ponadto niechcący skasowałem avi z wersji zwykłej (bez barlowa) i wklejam tylko wersję z barlowem 2x. Jak zawsze SCT 8"+ firefly - wersja normalna + drizzle 1,5x i 3x







I jeszcze wersja z filtrem czerwonym - wersja normalna + drizzle 1,5x i 3x




Zdązyłem jeszcze nagrać kanał zielony, ale zbyt mało klatek, potem siadł napęd i nie zdążyłem nagrać kanału niebieskiego. Poza tym Mars juz uciekał za blok

Następna nocka na szczęście była bardziej udana, o czym będzie kolejna relacja :) .

niedziela, 12 sierpnia 2018

Saturn, Mars i kolejne próby RGB

Kolejną nockę 3-4 sierpnia zacząłem już wcześniej, aby zdążyć jeszcze złapać Saturna. Sprzęt jak zawsze SCT 8"+Firerfly - wersja zwykła i drizzle 1,5x:





Wersja RGB nie wyszła (trzeba mieć równo ustawioną kamerę przy nagrywaniu avi z każdym filtrem), z kanałów tylko czerwony jak zawsze wyszedł przyzwoicie, poniżej wersja zwykła i drizzle 1,5x. 




I po krótkiej przerwie można się było zabrać za Marsa, tym razem seeing znacznie lepszy, burza piaskowa widać ustała i widać już znacznie lepiej szczegóły tarczy (o tym też warto będzie napisać później). I tym razem zdążyłem nagrać wersje RGB. Ale najpierw wersja BW bez filtrów - wersja normalna i drizzle 1,5x:



I wersja z barlowem 2x + drizzle 1,5 i 3x




Wersji RGB robiłem kilka, bo łącznie nagrałem avi z 5 fitrami - czerwonym 23A, 2 zielonymi (56A i Solar Continuum) i 2 niebieskimi (jasnym 80A i ciemnym 38A). Najpierw porównanie stacków na wszystkich kanałach (wersje zwykłe+ drizzle 1,5x)


W  filtrze zielonym 56A i ciemnoniebieskim 38A obraz się rozdwajał, więc efekt wyszedł słabszy niż w pozostałych. Ale dałem szanse wszystkim i zrobiłem 4 wersje RGB - z różnymi kombinacjami filrów:


Ale najlepiej wyszło z zielonym SC (Solar Contunuum)  i niebieskim 80A. I poniżej już tylko ten wariant w 2 wersjach (drugie było składane po lepszej obróbce poszczególnych kanałów) + wersja drizzle 1,5x




Miała być jeszcze wersja z barlowem w RGB, ale na to już nie było czasu, bo jak wspomniałem podprzednio - planeta szybko ucieka za blok, więc to należo odłożyć na kolejną próbę.

Powrót do avikowania i szykbo poruszający się mrasMars

Po kilku dniach przerwy (2-3 sierpnia) od zaćmienia powróciłem do avikowania. Seeing słaby.

 Jak zawsze SCT 8"+kamerka Firefly wersja normalna + drizzle 1,5x.




I wersja z barlowem 2x + drizzle 1,5x i 3x




Trzeba dodać na koniec, że Mars porusza się bardzo szybko na niebie - przynajmniej ze 2x szybciej niż reszta obiektów na tej wysokości (a więc o wiele szybciej niż ruch wirowy Ziemi wokół osi), przez co szybko ucieka mi za blok. Łącznie to od wzejścia Marsa na jakąś przyzwoitą wysokość, do schowania się blok mam nieco ponad godzinę czasu. Wówczas zacząłem avikowanie zbyt późno, aby zdążyć zrobić wersje RGB, co musiałem odłożyć na kolejną nockę.

czwartek, 9 sierpnia 2018

Całkowite zaćmienie Księżyca i wielka opozycja Marsa

Czas w końcu wstawić relacje z całkowitego zaćmienia Księżyca z 27.07.2018.

Wstawszy o poranku (ok godziny 14 ;) ) nieco zaniepokoiła widoczna z okna mocno rozwinięta chmura Cumulus congestus, na szczęście z czasem sie wszystko przeczyściło.



Późnym popołudniem zacząłem szykować cały sprzęt na to zjawisko i już ok. 19:30 pakować wszystko do samochodu - a było tego dużo - montaż EQ3-2, refraktor, Synta na dobsonie, statyw fotograficzny, walizka i plecak z akcesoriami. Łącznie było z 5 rund do samochodu (na szczęście przestawiłem sobie blisko domu) co zajęło z pół godziny i ledwie zmieściło się do auta. Wraz ze mną jechali jeszcze znajomi - Jakub i Krzysiek.

Na miejscu byliśmy nieco później niż planowałem, ale w praktyce okazało się to nieco za wcześnie. Słońce jeszcze nie zaszło, a po drugiej stronie widoczne było niewielkie zachmurzenie nad horyzontem+ niewielkie wzniesienie. Więc po rozstawieniu należało trochę poczekać, w międzyczasie dojechał jeszcze kolega Marcin ze swoją dziewczyną. Niedługo po zachodzie Słońca nisko nad horyzontem ukazał się Księżyc - dość mocno zakamuflowany wśród otaczających go chmur, wyróżniał się tylko półkolistym kształtem - była to już zaawansowana faza częściowa. I pierwsze zdjęcia - Canon 550D+Tair 3r na statywie foto:





Wąski sierp wkrótce zgasł i rozpoczęła się faza całkowita, niestety nisko nad niezbyt czystym horyzontem na jeszcze jasnym niebie był niemal niewidoczny, gdyby człowiek nie wiedział, że jest zaćmienie, by nawet tego nie zauważył. Czekając na lepsze warunki można było poobserwować widoczne na niebie planety - Wenus, Jowisza, Saturna i Marsa, zwłaszcza, że dla niektórych była to pierwsza styczność z teleskopem, a poza tym rzadko trafia się okazja obejrzenia tylu planet na raz. Jowisz i Saturn prezetnowały się bardzo ładnie, gorzej z zachodzącą Wenus, ale jeszcze dało się zobaczyć fazę. Mars dopiero wschodził, więc do niego można było wrócić później. Poniżej zdjęcia zaćmienia na jasnym niebie: Canon 550D + Synta 8" i ED 4".




Gdy się ściemniło Księżyc stał sie wyraźniejszy i widać już było czerwonawy kolor, ładnie prezentował się gołym okiem jak i w teleskopach. Na zdjęciach z parosekundowym naświetlaniem czerwony kolor już był mocno intensywny. Poniżej zdjęcia z ED 4" i Taira 3r:




I jeszcze wersja "realistyczna" - zbliżona do wizualnej:


I szersze ujęcie Księżyca Canonem z obiektywem kitowym 18-50mm



W międzyczasie kolega Marcin wyjechał, za to przyjechał dość niespodziewanie znajomy astroamator  Jarek, którego nie widziałem od kilku lat. Wziął ze sobą lornetkę na statywie, więc można było popatrzeć na Księżyc również dwuocznie :).

Po drugiej stronie nieba pojawiły się obłoki srebrzyste:




Wkrótce faza całkowita dobiegła końca - stopniowe odsłanianie się tarczy było moim zdaniem ciekawszą częścia zjawiska - a najbardziej efektownym momentem był początek fazy częściowej  - czyli czerwonawy Księżyc z jasnym wąskim sierpem. Canona podłączyłem do refraktora, gdzie pstrykałem co chwilę fotki już do końca zjawiska, do wizuala pozostała Synta.

I poniższe fotografie z częściową fazą zaćmienia - później warto było robić wersje z różnymi czasami dla części jasnej i ciemnej:






















Zostaliśmy dłużej niż poczatkowo planowałem, bo faza półcieniowa do pewnego momentu była dość ciekawa, ponieważ jeszcze spory czas było widać różnice w oświetleniu zacienionej i w pełni oświetlonej części Księżyca




Na koniec przed wyjazdem wypadało nagrać choć symbolicznie samego Marsa - w końcu była to wielka opozycja. Potem już tylko pakowanie sprzętu powrót do domu. I foto Marsa: Canon 550D+ED 102/714+barlow 2x wersja normalna i drizzle 1,5x i 3x. Stack 1000 klatek:






Okazało się, że to jeszcze nie był koniec atrakcji tej nocy , bo na jaśniejącym niebie ukazały się efektowne obłoki srebrzyste, więc warto było jeszcze wyjść na chwilę z domu z aparatem i pstryknąć kilka zdjęć